Ausi – nietypowy symulator

Ausi – nietypowy symulator

Jak zapewne niejednokrotnie wspominałem, moja przygoda z programowaniem rozpoczęła się od amatorskiego programowania gier komputerowych (Xion, dzięki za Megatutorial). Przedwczoraj na Gdynia Game Festival trafiłem na projekt gry tworzonej przez trójkę kompletnych żółtodziobów. Projekt, który – patrząc na jego zakres, znaczenie, wyjątkowość oraz istotność dla znacznej grupy osób – powinien mieć profesjonalny team budujący całość od początku do końca w pełnym wymiarze godzin. Poznajcie „Ausi – Autism Simulator”.

Co to jest ten autyzm?

EDIT: pojawiła się wersja tekstowa prezentacji. Zachęcam do przeczytania, znacznie lepiej i bardziej szczegółowo tłumaczy o co chodzi w całym zagadnieniu.

Koncepcja i założenia projektu są dość proste – stworzyć grę pokazującą świat oczami osoby w spektrum autyzmu. Na temat autyzmu i Zespołu Aspergera jest w Sieci gigantyczna ilość informacji, jeśli nie kojarzysz tego pojęcia, polecam przeczytać artykuł „The Geek Syndrome” lub samodzielnie poszukać. Przykłady dla leniwych: Sheldon z Big Bang Theory, Rain Man, Sherlock Holmes z serialu Sherlock, Temple Grandin i wiele innych osób (szacuje się, że około 1% populacji – więcej w krajach wysoko rozwiniętych) – przykłady osób fikcyjnych i rzeczywistych w spektrum autystycznym.

Osoby w spektrum odbierają świat według innych mechanizmów niż reszta społeczeństwa, mowa o różnicach na poziomie mechanizmów przetwarzania bodźców i funkcjonowania umysłu, a nie innych opinii i poglądów. Wyobraź sobie, że jesteś na permanentnym kacu i tabletkach przeciwbólowych jednocześnie – wszystko jest za głośne, za jasne, śmierdzi, prawie nie czujesz bólu, ale lekki dotyk wydaje się parzyć – mowa mniej-więcej o takim poziomie różnicy w odbieraniu świata. Jeśli do tego dołożysz fakt, że znalazłeś się wśród kompletnie obcej kultury, która ma własny sposób porozumiewania się, zachowania, mimikę i gesty, a ty ledwo znasz ich język, możesz sobie mniej-więcej wyobrazić z jakimi problemami takie osoby mogą borykać się na co dzień.

sensoryczne

Jakie są zatem założenia gry? Mowa o przygodówce, w której świat przedstawiany będzie tak, aby zupełnie normalnemu graczowi funkcjonowanie w nim sprawiało podobne problemy, jak osobie z cechami autystycznymi. To znaczy: zmienione dźwięki, zmieniony obraz, twarze nie do odróżnienia, dialogi z bardzo nieoczywistym przebiegiem (wybrana opcja dialogowa interpretowana zupełnie inaczej przez rozmówcę). Samo zaprojektowanie, przygotowanie i wykonanie takiej gry byłoby wymagające dla dowolnego studia – tutaj robi to trójka studentów po godzinach, a sama koncepcja wymaga dopracowanej i dobrze przygotowanej warstwy audiowizualnej. Nie była prezentowana żadna grywalna wersja (jeszcze na to za wcześnie), jednak mogę sobie tylko wyobrazić, jak trudno będzie przygotować całość w pełnym 3D z grafiką wystarczającą do postawionych celów. Ot, porywanie się z motyką na słońce, jednak projekt nadal jest wykonalny.

Target gry

Według prowadzącej prezentację (Katja – prowadzi bloga Koci Świat ASD), gra jest przeznaczona dla ludzi, którzy mają mniej lub bardziej regularny kontakt z osobami autystycznymi – nauczycieli, psychologów, pedagogów, studentów psychologii i innych zainteresowanych osób. Moim zdaniem – jak tylko ta gra zostanie ukończona – powinna trafić do absolutnie każdej firmy technologicznej/informatycznej; jak swego czasu Jeff Atwood (jeden z bardziej znanych programistów, autor-założyciel Stack Exchange) napisał, praca przy komputerach i Zespół Aspergera mają ze sobą dużo wspólnego. Nie odwróci to popularnej i bezsensownej mody szukania pracowników komunikatywnych, jednak może ułatwić pracę z tymi mniej komunikatywnymi, którzy już pracują – każda osoba, która odpuszcza komentarz dotyczący trzymania się na uboczu, jest już sukcesem Ausi.

Zabawka edukacyjna bardziej niż gra? Tak. Niepotrzebne? W żadnym wypadku – do tej pory nie powstało nic podobnego, a mówimy tu o co setnej osobie funkcjonującej z poważnymi problemami w radzeniu sobie z codziennym otoczeniem. Miałem okazję poznać osobiście kilka osób z diagnozą Zespołu Aspergera (urok poruszania się w środowisku programistów, administratorów i innych technicznych świrów), większość ich problemów w komunikacji z otoczeniem nie wynika z lenistwa czy ignorancji (starają się jak mogą), a po prostu z braku wiedzy, jak z takimi osobami skutecznie postępować. A – wbrew pozorom – to wcale nie jest takie trudne, wystarczy trochę wiedzy, chęci i zrozumienia.

Tyle roboty, a tak mało czasu

formalne

Zespół pracujący nad Ausi ma aktualnie całkiem realistyczne plany – chcą zrobić wersję minimum, jednocześnie nie zapominając o dalszym rozwoju. Kilka z punktów pojawiających się w dalszym planie raczej powinny się znaleźć w pierwotnej wersji – wydają się być kluczowe dla realizacji celu. Po rozmowie z Katją zdecydowałem się już wesprzeć ich w zakresie, w jakim zdołam (testy, analiza, odrobina programowania – zależnie od potrzeb i możliwości), jednak więcej pomocy też się nie zmarnuje. Wiem, że czytają mnie ludzie z Warsztatu – może ktoś z was nie ma nic ciekawego do robienia po godzinach, a lubi Unity 3D i chciałby dołożyć trochę czasu/wiedzy do projektu? Problemem będzie też nagranie dialogów – brak głosów i sprzętu (studio) jak tylko tekst będzie opracowany. Jeśli macie chęć i umiejętności popchnąć projekt do przodu – piszcie do Katji (mail jest na jej blogu), ja tu tylko kibicuję. : )

Prawdę mówiąc, nie mam pojęcia jak Ausi będzie wyglądać w ostatecznej formie – chciałbym zobaczyć tę grę dostępną na Steam albo gdzieś w Sieci do pobrania przez każdego zainteresowanego, przygotowaną solidnie, poprawnie i realizującą swój cel. Jak wiadomo (oczekiwania – rzeczywistość), może wyjść różnie, jednak w tym przypadku mam szczerą nadzieję, że uda się zrealizować całość w sposób na tyle sprawny, żeby zespół dalej rozwijał projekt. Już pomijam fakt, że popularność Ausi jest mi bardzo na rękę – w końcu jedyna lepsza opcja niż komunikatywny zespół to zespół, z którym nie trzeba się komunikować, bo każdy wie co ma robić, jak ma to robić i po prostu robi, co do niego należy. Z pewnością będę śledził postępy projektu i informował na bieżąco, jeśli pojawi się cokolwiek grywalnego.

PS: ciekawostka – Warsztat.gd (forum/serwis dla twórców gier-amatorów) prowadził kiedyś cykliczną ankietę dotyczącą użytkowników, w edycji 2008 pojawiła się wzmianka o ZA (efekt popularnego tematu na forum) z pytaniem czy uczestnik ankiety ma, nie ma lub podejrzewa u siebie ZA. Wynik: 31% osób podejrzewających ZA u siebie. Mowa o społeczności, którzy hobbystycznie po godzinach robią coś, co dla sporej grupy ludzi jest codzienną pracą, dodatkowo pracując z maszynami, a nie innymi osobami – wręcz idealne środowisko dla Aspergerowców zainteresowanych grami.

Wszystkie grafiki wzięte z prezentacji na GGF.

  • Paweł Arciszewski

    Temat wydaje się być idealny na jakiś Croud Founding.

    • Też się nad tym zastanawiałem, nawet poszukałem podobnych projektów. https://wspieram.to/zyciejestfajne zebrało 30k na klubokawiarnię zatrudniającą osoby z cięższymi objawami autyzmu, a jest to projekt dość lokalny (Warszawa). Ausi mogłoby w ten sposób pokryć koszta powstawania (pozwolić ekipie pracować 24/7 i może zatrudnić jedną-dwie osoby do pomocy), jednak nie jestem pewien, czy aktualny etap prac jest wystarczający, żeby przygotowywać informacje o zbiórce. Dodatkowo, nie wiem czy będą chcieli zbierać pieniądze od różnych ludzi – mimo to przekażę pomysł, dzięki.

      • Paweł Arciszewski

        Oczywiście, do tego potrzebna konkretnego, dużo bardziej zaawansowanego planu, rozpiski etapów itd. To na pewno wymaga wiele miesięcy przygotowań. Ale dla chcącego – wszystko do ogarnięcia 🙂 I nie wspieram.to tylko raczej coś bardziej globalnego, np kickstarter.com.

  • wav yaki

    Dziękuję, że pomysłem zaciekawił się ktoś konkretny -Katja jest warta wsparcia.
    Pewnie trzeba uwzględnić, że obecnie pomysł jest jakoś związany z PTJATK.
    Jeśli będzie już jakiś mechanizm finansowania, też chcę się dołożyć pieniężnie, bo chyba nic przydatnego nie umiem.
    Pozdrawia ten, co w obecności Katii zapytał, czy Pan również jest znaną postacią z Inernetu

  • Sylwia Iwan

    Bylibyśmy szczęśliwi, gdyby pomysł Katji został popchnięty, również jestem zainteresowana „mechanizmem finansowania” po to by oczywiście wspomóc pieniężnie projekt. Mogę rozpowszechniać ideę na wielu grupach związanych z autyzmem/zespołem Aspergera – to mało – ale tylko tak potrafię.
    Blog autyzmwszkole.wordpress.com – Sylwia Iwan mama Piotrka z autyzmem
    Pozdrawiam.