Rytuał codzienności

Rytuał codzienności

Po co ludzie myją zęby? Dlaczego zaczynają dzień od kawy? Jaki jest cel czytania przed snem, cotygodniowych wycieczek rowerowych, czy nawet perfumowania się przed wyjściem?

Jestem przekonany, że dla każdego z tych przypadków dowolna zapytana osoba jest w stanie podać powód. Mało tego, uzasadnienie będzie rozsądne i logiczne. Szkoda tylko, że nie ma zupełnie nic wspólnego z rzeczywistą przyczyną tych wszystkich codziennych rytuałów.

Prawda jest taka, że ludzie często robią coś, bo zawsze to robili. To tłumaczy poranną kawę, całą sekwencję zamykania mieszkania, czy mnóstwo rzeczy, które są ludziom totalnie zbędne i tylko marnują ich czas/zasoby. Nie, nie potrzebujesz rano wypić kawy, żeby się obudzić – potrzebujesz trochę kofeiny lub innego pobudzacza. Trzy zamki w drzwiach możesz zamknąć w zupełnie dowolnej kolejności. Sam fakt umycia zębów jest bez znaczenia, jeśli po prostu przejedziesz szczoteczką dwa razy zamiast umyć je porządnie. A podchodzenie do każdego i podawanie ręki może i jest wyrazem uprzejmości, jednak jednocześnie marnuje odrobinę czasu każdej z osób.

Dlaczego?

Najlepszą metodą na sprawdzenie, czy to, co aktualnie robisz jest świadome, czy może to kolejny nieprzemyślany rytuał jest znalezienie odpowiedzi na pytanie „dlaczego”. Po co to robisz? Jaki jest w tym cel? Jaka jest przyczyna? I teraz uwaga – „bo mam ochotę”, „bo chcę”, „bo lubię to robić” to jak najbardziej poprawne odpowiedzi. „Bo tak trzeba”, „każdy tak robi”, „bo muszę”, „bo zawsze tak robiłem”, „bo [tu wstaw konkretny cel]” nie są właściwymi odpowiedziami. Dlaczego trzeba? Dlaczego każdy to robi i dlaczego robisz to, co każdy? Kto i z jakiego powodu cię zmusił? Dlaczego zacząłeś to robić? I tak do skutku, aż znajdziesz jasną, jednoznaczną odpowiedź.

Mniej oczywiste jest określenie, czy to co robisz ma sens, jeśli jest konkretny cel tej czynności. Załóżmy, że próbujemy uzasadnić poranne mycie zębów. Powód jest oczywisty: zadbać o zęby i wnętrze pyska. Tylko czy mycie zębów tak, jak to robisz realizuje ten cel? Dlaczego niektórzy ludzie myją zęby, a zaraz po tym siadają do śniadania, wypijają kawę (i niektórzy zapalają papierosa)? To właśnie przykład pseudorozsądnego rytuału, który ma osiągać kolejny cel, a realizowany jest po prostu źle. Jeśli wieczorem poprawnie i dokładnie umyjesz zęby, nie będziesz później jeść ani palić, to lepiej rano zadbać o zawartość paszczy po śniadaniu i kawie, a nie przed. Jeśli postępujesz odwrotnie, robisz to źle.

Najlepszy sposób na uniknięcie bezcelowych rytuałów – i poprawienie tych, które mają rozsądny powód – to przestawienie się z myślenia o czynnościach i zadaniach na myślenie o celach. Jeśli pracujesz przy dowolnych, szeroko pojętych projektach – te, które wychodzą od określenia rzeczy do zrobienia nie udają się częściej, niż projekty wychodzące od tego, co w ogóle trzeba osiągnąć, jakie są cele. Bo jak w końcu zaplanować osiągnięcie rezultatu, jeśli nie wiadomo nawet o jaki rezultat chodzi? Zamiast robić rano automatycznie kawę, zastanów się co jest ci potrzebne (potrzebujesz się obudzić) i jak to najlepiej osiągnąć (może kawa, może kwadrans biegania, może zimny prysznic).

Pamiętajcie, „bo chcę”, „bo mam na to ochotę” czy „bo lubię” to równie dobre powody jak „bo potrzebuję jeść, żeby nie umrzeć”. Nie chodzi o rezygnowanie z przyjemności, tylko o niemarnowanie czasu, sił i środków na nieoptymalne lub bezcelowe działania. Zdjęcie na górze wpisu pochodzi z mojego przelotu śmigłowcem nad okolicami Białki Tatrzańskiej, na który zdecydowałem się bo chciałem polecieć śmigłowcem. Żadne „większe” czy bardziej istotne uzasadnienie nie było mi potrzebne. Chciałem polecieć śmigłowcem, a to był najprostszy sposób na realizację tego pomysłu.