Szukajcie a znajdziecie

Szukajcie a znajdziecie

Ludzie odważnie publikują różne informacje na swój temat w internecie. Nie mają pojęcia, że, krok po kroku, można te informacje poskładać i dość łatwo uzyskać znacznie więcej informacji niż chce ujawniać – a to wszystko przy wykorzystaniu powszechnie dostępnych narzędzi i publicznych, dobrowolnie umieszczonych danych.

Wyobraź sobie następującą sytuację: od roku-dwóch udzielasz się w jednym miejscu Sieci – może to być forum, portal tematyczny, czat. Piszesz kilka-kilkanaście wiadomości tygodniowo, wypowiadając się na różne tematy i w różnych sprawach. Uważasz, że piszesz anonimowo, nie podajesz swoich danych, linków do konta na Facebooku, adresu e-mail. Podałeś/-aś tylko imię, wiek i w wątku „Poznajmy się!” swoje zdjęcie. Ach, i kilka nieistotnych informacji wplecionych w dyskusje.

Google Image Search

Jeśli tylko wstawisz swoje zdjęcie jako awatar lub obraz profilowy w więcej niż jednym miejscu, Image Search zdoła powiązać te profile. Nawet jeśli to zdjęcie usuniesz – Google trzyma informacje historyczne. Dla sprawdzenia: weź swoją grafikę profilową z Facebooka, Google+ albo innej społecznościówki i zobacz co wypluje Search by Image.

Nick/ksywka

Im mniej charakterystyczny, tym trudniej wyszukać i powiązać z osobą. Marek82 jest na tyle popularny, że sporo trafień przy szukaniu po nicku będzie odnosiło się do innych osób. DysocjacjaAbstrakcji dla odmiany jest na tyle charakterystyczną nazwą, że – z dużym prawdopodobieństwem – znalezienie tego nicka w innym miejscu Sieci oznacza nadal tę samą osobę. Poszukaj swojego nicka i zobacz, ile informacji z tego wyciągniesz.

Te dwa kroki zazwyczaj skutkują pozwaniem imienia, wieku, kilku dodatkowych informacji (szkoła, zainteresowania) i – bardzo często – jednego lub kilku zdjęć. Mając te dane, można śmiało przejść do kolejnego, kulminacyjnego kroku.

Graph Search – mokry sen stalkera

Facebookowa wyszukiwarka jest niesamowita, jeśli potrzebujemy zlokalizować osobę, o której mamy niepełne informacje. Po pierwsze: jeśli taka osoba była prawidłowo tagowana na zdjęciach, możemy wgrać (np. do prywatnego albumu) znalezione zdjęcie obejmujące twarz i dość często Facebook zasugeruje ten właściwy, konkretny profil. Po drugie i znacznie ważniejsze – Graph Search pozwala na budowanie złożonych zapytań w oparciu o kilka kryteriów.

Zrzut ekranu 2014-01-10 o 18.10.20Proste zapytanie: płeć, nazwisko, miejscowość pochodzenia i zamieszkania – tylko jeden wynik. Tyle możecie się bezproblemowo o mnie dowiedzieć z bloga – i to bez uważnego czytania. Jeśli nawet wyskoczy kilka wyników, dysponując zdjęciami lub innymi informacjami można łatwo odrzucić niepasujące osoby i zostać z tym jednym, właściwym profilem.

Nie mam nic do ukrycia

Słyszałem to dziesiątki razy. Naprawdę nie publikujecie nic, z czego można wywnioskować informacje, którymi nie chcecie się dzielić? Chcecie, żeby każdy wiedział o was wszystko. Z drobiazgów i szczegółów w tym, co publikujecie w różnych miejscach można zbudować bardzo dokładny raport na wasz temat – jeśli będziecie starać się o kredyt, pracę czy partnera/-kę, moglibyście nie chcieć ujawniać, że kiedyś mieliście skłonności samobójcze i uwielbiacie hazard. 😉

Zbierający metadane widzą, że dzwoniłeś na sex-telefon o 2:24 w nocy i rozmawiałeś przez 18 minut. Nie wiedzą jednak o czym rozmawiałeś.
Wiedzą, że dzwoniłeś na infolinię wspierającą osoby z myślami samobójczymi przebywając na moście Golden Gate (mekka samobójców — przyp. red.). Temat rozmowy pozostaje jednak tajemnicą.
Wiedzą, że dzwoniłeś do laboratorium wykonującego testy na HIV, zaraz potem do swojego lekarza, a następnie do swojej firmy ubezpieczeniowej. Nie są jednak w stanie się domyślić, o co mogło chodzić.

Źródło: Szybkie wyjaśnienie znaczenia metadanych – Niebezpiecznik

Nie uciekniesz

To tylko jeden z naprawdę wielu przykładów pokazujących, jak łatwo można zlokalizować i rozpoznać osobę, która stara się być anonimowa. Pamiętajcie, że – gdy wrzucacie coś do Sieci – zostanie to tam na zawsze. Anonimowość nie istnieje; nie zastanawiajcie się nawet czy wasza tożsamość może być ujawniona – zawsze jest to możliwe, to tylko kwestia starań. Jedyne, na co macie wpływ to ilość czasu i środków, jakie będą potrzebne, żeby was zlokalizować. Dlatego, nawet trollując anonimowo, zachowujcie się, jakby ktoś wiedział że to wy.

Nie znaczy to, że można zupełnie nie dbać o bezpieczeństwo swoich informacji. Wystarczy że nie będziecie publikować rzeczy, pod którymi byście się nie podpisali (lub których będziecie później żałować, też kiedyś popełniłem ten błąd), a przy okazji zadbacie o podstawowe bezpieczeństwo swoich informacji. Piotr Konieczny (bloger, twarz Niebezpiecznika) przygotował listę dziesięciu wskazówek dotyczących zabezpieczenia komputera – polecam każdemu przynajmniej przejrzeć. To dość proste operacje, które ułatwiają bezpieczne zasypianie.

Mam nadzieję, że nie przeraziłem was za bardzo i będziecie spać spokojnie. 😉